poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Like tonight's sky.

 Ostatnie rzeczy spakowane, jutro na autobus, i  wracam do domu. i znowu ta  monotonność.

Ostatni wolny tydzień i  znowu ta męczarnia. nie chcę.
Byłam dzisiaj w kasynie. Jakaś babka spytała sie mnie ile mam lat a ja oczywiście wszystko zapomniałam jak zawsze, ale w końcu coś wybełkotałam, no i musiałam wyjść bo trzeba było mieć ukończone 18 lat oO
5793493 tabletek przeciwbólowych i tak i tak mnie głowa boli. nie mam siły pisać nic więcej.
Dobranoc :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz