Wczoraj przeżyłam jeden z najlepszych dni w te wakacje. Wypad do Paryża uważam za jak najbardziej udany. Miasto bardzo ładne, ludzie tam są normalnie genialni, nie to co w Polsce, chodź tutaj też dają rade.|
Pojechaliśmy tam na spontanie, bo nawi nawalała, nikt nie wiedział gdzie jechać, no ale dojechaliśmy.
Przez półtorej godziny szukaliśmy po mieście maka, chcieliśmy odpuścić, ale jednak znaleźliśmy.
Pożarli, popili, pogadali no i poszli do centrum .Pooglądaliśmy cały Paryż, wjechaliśmy na wieże, te widoki tam są genialne. Tylko szkoda że tylko na parę godziny tam pojechaliśmy. No ale nic. Za rok ponoć powtórka, ale na dłużej troche. no zobaczymy. No i wracaliśmy do domu, 3 razy jechaliśmy złą drogą i wracaliśmy do Paryża. skończyło się paliwo, wszystkie stacje pozamykane, no ale w końcu znaleźliśmy jakąś no i dotarliśmy jakoś do domu. Cały dzień przespałam, przymuleni wszyscy są jak nie wiem.
No nic. DOBRANOC! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz