poniedziałek, 11 lutego 2013

did supernatural change your life?


Mam dzisiaj strasznie dobry humor i motywację do zmian, przewrotu i przeobrażenia się w inną postać, i nie miałbym nic przeciwko gdyby tak zostało jeszcze przez jakiś czas, aż nie dopnę swojego celu. Wiem, że na dużo mnie stać, tylko muszę zebrać w sobie garść determinacji, by osiągnąć to, do czego tak bardzo dążę. Noszę w sobie chęć, by coś zmienić. Moment przejścia, granicy pomiędzy tym, co było, a tym co będzie. Jara mnie perspektywa nowości, odnowy. Mam chęci by zrobić coś racjonalnego. Oby tylko szybko mi to nie minęło. ;) Jedyne czego nie chce zmieniać to obecnego życia pod względem przyjaźni. Jest mi świetnie tak jak jest i nie mam ochoty niczego zmieniać. Czuję się świetnie w obecnym środowisku, i nie mam chęci na jakiekolwiek zmiany. Od dzisiaj od nowa muszę zastanawiać się co robić w życiu, bo mój kierunek przenieśli do innej szkoły, a nie cieszy mnie taka szkoła, wiec możliwe, że będę razem z Nat, choć nie do końca widzę siebie w tym gdzie ona, ale może zmieni się moja perspektywa i jakoś wszystko się ułoży. Idę zabrać się za lekcje, bo jutro kartkówka z biologi, z której muszę dostać dobrą ocenę, ale będzie dobrze! ;)) Do napisania. ;)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz