wtorek, 5 lutego 2013

lack of feeling that all is well.



''W oddali podobno nie ma nic. Podobno tez może tam być wszystko. Cała przyszłość ułożona w ciasnych ramach pełnego zgiełku świata. Patrzymy przecież przed siebie, nawet zbyt często. Ślepo błądzimy, szukamy po omacku jakichkolwiek śladów. Nie wyczuwalna ręka dotyka naszych barków. Trochę jak statek, który zbliża się do bermudzkiego trójkąta. Atakują nas z każdej strony. Nawet ziemia nie jest nam przyjazna. Nawet nasza ręce i nasze nogi są jakieś obce. Serce z biegiem czasu same się wykruszyła. Usta zalepione łzawym śluzem już nigdy się nie otworzą. Nos wyczuwa odór waszych zgniłych, nieludzkich ciał. Mózg? Ktoś mówił, że tym razem to już na pewno było ufo. Potem zaczynają milczeć wszyscy równocześnie krzycząc. Tylko niektóre dusze zostały wolne, stojąc na przedmieściach życia tu i teraz. Splątane myślami ręce, płoną bez zawistnie w jakimś przyjaznym im ogniu. Stoją takie samotne i nagie.  Stoją i są wolne.''





Powinnam wziąć się za naukę. Wykończy mnie ilość sprawdzianów i kartkówek w tym tygodniu, codziennie coś, ani chwili wolnego.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz