Parę godzin temu przyjechałam już do domu, siedzę sobie w moim cieplutkim łóżku, ale ogarnia mnie wewnętrzna pustka. Chyba czegoś brakuje. Brakuje mi tego co musiałam tam zostawić, wszystko tam jest inne, mogłoby się nawet wydawać, że idealne, na pewno odpowiednie dla mnie. Ale jestem tu gdzie jestem
i pomału mam wszystkiego dosyć, nie jest tak jak to zostawiłam. Jutro już do szkoły, pomału zaczyna się monotonia, i zapowiada się na to, że jeszcze długo tak zostanie. Pierwszy dzień szkoły po feriach, nie wiem czy uda mi się rano wstać, zwłaszcza po ciężkiej podróży. Następny tydzień będzie dość ciężki, sprawdziany i tak dalej. Niech to sie już wszystko skończy, błagam. Potrzebuje odreagowania tego wszystkiego, więc piąteczek prawdopodobnie z Nats ;* Nie napisze więcej nic sensownego, cały dzień prawie przespałam & jutro w końcu zobacze się z łosiamii!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz