czwartek, 21 lutego 2013

Choćby nawet to bolało nie mogę zwolnić, ściany się zamykają i upadam, szepty dnia następnego rozbrzmiewają w mojej głowie. Ten jeden ostatni raz.


Podkręcam muzykę, oglądam swoje rysunki, zamykam świat na zewnątrz, dopóki światła nie nadejdą. Może ulice rozbłysną, może drzewa znikną. Czuje jak moje serce zaczyna bić do mojej ulubionej piosenki. Wszystkie dzieci, one tańczą całą noc. Dopóki poniedziałkowy ranek nie stanie się innym życiem. Podkręcam muzykę, tym razem mam szczęście, a niebo jest w zasięgu wzroku. Spod gruzu zaśpiewaj buntowniczą piosenkę, wolałabym być przecinkiem niż kropką. Może jestem w czerni, może jestem w kolanach, może w dziurze pomiędzy dwoma trapezami, ale moje serce bije i mój puls rozpoczyna katedry w moim sercu.  Widziałam światło, pojawia się migoczące, żeby powiedzieć mi, że jest dobrze. Jak wznosiliśmy mury, każda syrena jest symfonią i każda łza jest wodospadem. Możesz zrobić ze mną co chcesz, ale ja wciąż będę wznosiła flagę. 





Jutro kino z miśkami ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz