piątek, 15 lutego 2013

Kiedy mój świat się rozpada, kiedy żadne światło nie może przełamać ciemności, wtedy Ja patrzę na Ciebie..


Dzisiejszy dzień umocnił mnie w przekonaniu, gdzie powinnam iść dalej. Byłam mile zaskoczona. Świetni ludzie, świetna atmosfera, a najważniejsze, że będę miała moje miśki koło siebie. W stanie obecnym nie mogę się doczekać pójścia do tej szkoły, ta perspektywa wciąga mnie coraz bardziej, i nie widzę siebie gdzie indziej. Ten dzień był całkiem dobry. Dzisiaj piątek, weekend i chwila odpoczynku. Mam zamiar zrobić w nim coś konkretnego, tak, pnę się w górę razem z moim postanowieniem i nie przerwę tego. W sumie za daleko już doszłam by odpuścić. Inaczej patrzę na niektóre rzeczy, i jest mi z tym dobrze. Pogoda nie zachęca do wyjścia na dwór, wszędzie chlapa, kałuże, zimno, ciemno, więc zostało mi tylko zostać w domu. Przynajmniej będę miała więcej czasu na ogarniecie paru spraw. Cały czas szukam inspiracji na zmianę tego bloga, bo w ten weekend mam zamiar za to się wziąć i potrzebuje dobrego pomysłu, ale jak już będę w nowej szkole, to wynajdę kogoś kto mi się tym zajmie. W końcu tyle zdolnych ludzi w tej szkole. ;) 

Znowu rozbiera mnie jakieś choróbsko, noga mnie boli po wczorajszym wuefie, ale po dzisiaj jestem naładowana pozytywną energią i nie obawiam się co będzie dalej, i nic więcej mi już nie potrzeba. Jeszcze tylko przydałoby się jakieś spotkanie z misiami, może jakieś kino, i będę żyła w obłokach, z dala od złych rzeczy. Harmonia. Zaraz idę zrobić sobie cappuccino, biała czekolada, dobry film i nic więcej nie potrzebuję od tego  dobrego dnia. Do napisania ;))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz