Moje sekrety, które tak bardzo chroniłam są teraz pogrzebane. Złapałam gorączkę od mojego serca i moich kości. Kiedy to wszystko mnie tnie tak głęboko trudno jest znaleźć sposób żeby oddychać. Połykają mnie ich oczy, lustra zaczynają szeptać, cienie zaczynają widzieć a moja skóra mnie dusi. Muszę znaleźć sposób żeby zacząć normalnie oddychać. Czas stanął w miejscu, tak jak kiedyś, to tak jak bym lunatykowała. Zamieniam się w kolejną dziurę, którą dostałam. Jestem na krawędzi świata, nie wiem czy stąd pójdę, nie wiem czy zniknę. Krawędź świata, nie wiem czy powinnam tonąć czy płynąć, czy zwyczajnie zniknąć. Obudź się, złap moją rękę i daj mi powód, aby zacząć od nowa, wyciągnij mnie stąd. Muszę wymyślić sposób, żeby oddychać. Czas stoi w miejscu, a ja czuję się tak jakbym lunatykowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz